22 stycznia 2018

Beauty Monday: Chyba jest Karnawał.


Chyba jest Karnawał więc postanowiłam sypnąć tym, co kocham czyli brokatem. Od lat moje stopy nie były uczestnikami żadnej karnawałowej imprezy, ba! moje stopy tak naprawdę bardzo rzadko uczestniczą w jakimikolwiek balu. Okazji do noszenia mocniejszych makijaży możesz jednak szukać każdego dnia i eksperymentować ile się da, z brokatem lub bez.


Do tak mocno błyszczących i przykuwających uwagę powiek dobrałam balsam do ust oraz postawiłam na naturalną skórę - podkładu jest na niej niewiele, jedynie wyrównałam koloryt, ale widać piegi. Odrobina różu do policzków, ujarzmione brwi. Brokat to trzy odcienie: fiolet, złoto i czerwień, do tego lekko wytuszowane rzęsy.

Mam na sobie:
Twarz: Nars All Day Luminous Weightless Foundation, Givenchy Prisme Visage N°2 Satin Ivoire, Marc Jacobs, róż do policzków Shameless.
Usta: Sisley Phyto-Lip Twist, balsam do ust.
Oczy: Benefit Cosmetics Gimme Brown medium/dark, Too Faced Better Than Sex mascara black, baza pod cienie do powiek, sypkie brokaty: fiolet, złoto, czerwień.


Podoba Ci się moja propozycja karnawałowa czy jest zupełnie nie w Twoim stylu?
Beauty Monday: Chyba jest Karnawał.
Czytaj dalej...

19 stycznia 2018

Hermes Twilly d'Hermes.

Twilly d'Hermes to zapach, który jest inspirowany wąskimi chustami wykonanymi z jedwabiu, a kompozycja zdecydowanie skierowana do młodszych Klientek. Nie spodziewaj się jednak zapachu, który będzie podobny do którejś z niedawnych premier konkurencji - nie ma tu ani słodyczy, ani kwiatów, pudru, piżma. Jest za to imbir. I to imbir właśnie przede wszystkim mnie w sobie rozkochał.


W kompozycji odnajdziesz drewno sandałowe - to dzięki niemu możesz mieć wrażenie, że zapach jest ciepły, nieco orientalny, układający się blisko skóry. Na dalszej pozycji jest tuberoza, dość kremowa i lekko słodka, ale nie na tyle by wwiercać się w każdy milimetr Twojego ciała i powodować mdłości. Na końcu mój ukochany imbir! Otwiera całą kompozycję swoją pikantnością, a jednocześnie świeżością. Jest cudownie charakterny, chłodno - ciepły i przede wszystkim prawdziwy!


Jest mi odrobinę smutno, że na mojej skórze ten imbir jest wyczuwalny jedynie na początku, później gdzieś umyka, ale może powinnam traktować to jako zaletę - w końcu nie wiem tak naprawdę ile imbiru jestem w stanie znieść. Wiem jednak, że na innych skórach, u innych osób jest wyczuwalny przez kilka godzin po aplikacji. Jest jeszcze tuberoza, której na szczęście nie ma dużo. Na szczęście dla mojego nosa, który nie do końca za nią przepada, ale toleruje. Twilly d'Hermes są zupełnie daleko od typowego i możliwego do przewidzenia zapachu. Są odważne, zaskakujące i tak jak wspominałam są charakterne. Mają pazur i z tego też powodu nie wróżę im tytułu zapachu bestsellerowego. Nie mieszczą się i wymykają się z obecnie panującej mody, ale to działa totalnie na ich korzyść.


Jestem natomiast pewna, że Twilly są w stanie poprawić nastrój i wywołać uśmiech na twarzy, również dzięki opakowaniu.

Miałaś okazję poznać Twilly?
Hermes Twilly d'Hermes.
Czytaj dalej...

18 stycznia 2018

Makijaż Sisley: Phyto Lip Twist Mat oraz Phyto Khol Star.


W 2014 roku nastąpił przełom w makijażu ust dzięki kredce do ust w rozmiarze XXL, która może nam wszędzie towarzyszyć. W 100% komfortowa formuła, która pielęgnuje usta oraz piękne opakowania sprawiły, że kredki Phyto Lip Twist stały się szybko stały się produktem bestellerowym. Sukces gamy z motywem zebry trwa nieprzerwanie, w 2016 pojawiają się nowe kolory o intensywnie matowym wykończeniu, a w 2018 roku kolejne cztery o wibrujących, pięknych odcieniach.


Phyto Lip Twist i cztery nowe odcienie to: Ballet, Drama, Ruby oraz Burgundy. U mnie na zdjęciach możesz zobaczyć dwa z nich: Ruby (Intrygujący odcień malinowy, który pozwala uzyskać szykowny look rock’n’rollowy.) oraz Drama (odważny fiolet, zapewniający efekt tajemniczego, urzekającego uśmiechu). Pomadka doskonale równoważy pigment z właściwościami pielęgnacyjnymi. Zawiera fitoskwalan, który pomaga zachować elastyczną i sprężystą skórę ust, oraz ekstrakt z balsamowca, zapewniający miękkość i uczucie komfortu. Formuła wzbogacona czystymi pigmentami uwydatnia uśmiech intensywnymi kolorami i zapewnia aksamitne wykończenie. Matowy efekt zawdzięczamy kompleksowi lśniących estrów i delikatnych olejków, które połączono z woskami tworzącymi idealnie przylegającą do ust warstwę makijażu.


Przetestowałam je od razu po premierze i nie jestem zaskoczona - są rewelacyjne tak samo jak ich poprzednie odsłony. Genialnie przylegają do warg, są trwałe, nie wysuszają i co najważniejsze - w każdej chwili gotowe do poprawek. Kolory nasycone, wibrujące, dobrze napigmentowane. Obok czterech nowych kolorów pomadek pojawiają się jeszcze nowości z gamy Phyto Twist przeznaczonej do powiek.


Phyto-Khol Star Waterproof łączy w sobie intensywność koloru i zalety pielęgnacyjne. Zapewnia łatwość aplikacji oraz pełną kontrolę nad linią. Lśniące odcienie Phyto-Khol Star Waterproof odbijają światło i nadają oczom elektryzujący wygląd. Intensywne pigmenty przylegają do powieki od pierwszej aplikacji i zachowują trwałość przez cały dzień dzięki zawartości żywic, które idealnie spajają się ze skórą. Formuła kredek jest odporna na sebum i pot. Pozostaje na miejscu swego przeznaczenia, nie rozmazuje się ani nie zbiera w drobnych załamaniach powieki. Wodoodporna formuła zawiera pielęgnacyjne składniki aktywne pochodzenia naturalnego: Olejek z Dzikiej Róży, Bisabolol, Witamina E. Konsystencja produktu jest tak delikatna, że kiedy makijaż zostanie nałożony na skórę, pozostaje niewyczuwalny. Kosmetyki przebadanane zostały oftalmologicznie i są odpowiednie dla oczu wrażliwych oraz osób noszących szkła kontaktowe. Propozycja marki Sisley jest naprawdę genialna! Kredki możesz używać jako eyeliner lub jako cień do powiek - są absolutnie trwałe i nie rozmazują się. W mojej kolekcji znalazły się dwa odcienie: Sparkling Brown oraz Sparkling Blue.


Obydwa produkty są bardzo dobrej jakości i są naprawdę wytrzymałe. Z brązową kredką na powiece pływałam w basenie i nie zauważyłam żadnej różnicy przed i po. Kredki do ust natomiast ścierają się po kilku godzinach i dzieje się to w sposób naturalny czyli pigment lekko blednie, ale nie pozostawia nieestetycznych plam na ustach i nie zbiera się w załamaniach.


Kredki do powiek czy kredki do ust - które chciałabyś przetestować?
Makijaż Sisley: Phyto Lip Twist Mat oraz Phyto Khol Star.
Czytaj dalej...

16 stycznia 2018

Pantone 2018: Ultra Violet.

Pamiętasz jeszcze poniedziałkowy Beauty Monday? Królował w nim fiolet i to nie byle jaki bo uznany przez Pantone kolorem roku. Ultra Violet, bo to o nim mowa jest odcieniem odrobinę zapomnianym, ale przy bliższym poznaniu zyskuje i to całkiem sporo! Przygotowałam mnóstwo fioletowych inspiracji, które sprawią, że możesz poczuć nieodpartą chęć na fiolet! Nie masz ochoty oglądać go na swojej powiece? Pozostają ubrania, dodatki, biżuteria, filiżanka - fiolet jest naprawdę piękny!


Myślę jeszcze o fioletowej bieliźnie, lakierze do paznokci, może pomadce? Bardzo delikatnym przemyceniem fioletu do codzienności może stać się na przykład eyeliner. Połączenie fioletu z pomarańczą, zółtym czy czerwienią jest totalnie piękne i wyjątkowe!


Ja obiecałam sobie, że w ramach projektu próbować wszystkiego, który jest dziełem mojej głowy, czasami odłożę czerń na bok i postaram się poznać inne kolory. Fiolet na pewno będzie jednym z nim, chociaż w formie lakieru do paznokci, a najlepiej jako element biżuterii!
Zachęciłam Cię do polubienia fioletu?
Pantone 2018: Ultra Violet.
Czytaj dalej...

15 stycznia 2018

Beauty Monday: Pantone 2018.


Od razu się przyznaję - nie spodziewałam się w tym roku fioletu. Ja po prostu co roku czekam na brudny róż i mam nadzieję, że w końcu się doczekam. Wybór Ultra Violet na kolor 2018 przyjmuję z wielką ciekawością i w związku z tym dzisiaj poszłam w fiolety właśnie.



Do fioletu na powiekach dodałam odrobinę złotego pigmentu, tylko w kącikach. Szczerze mówiąc nie wiem czy lepiej ze złotem czy bez. Usta to obłędna pomadka Sisley w matowym bakłażanowo - malinowym kolorze Drama, uwielbiam ją!

Mam na sobie:
Twarz: La Mer The Soft Fluid Long Wear Foundation SPF 20, Givenchy Prisme Visage N°2 Satin Ivoire, Nars Laguna.
Usta: Sisley Phyto-Lip Twist Drama.
Oczy: Sisley Phyto-Eye Twist Waterproof Cream Eyeshadows Black Diamond,10 Amethyst Benefit Cosmetics Gimme Brown medium/dark, Sephora Colorful Eyeliner Waterproof Firework - Irisé/Shimmer, Too Faced Better Than Sex mascara black.


Czy fiolet będzie moim trendem na 2018 rok? Nie sądzę, ale jestem bardzo ciekawa czy Ty nosisz fiolety? (nie tylko na powiekach!)
Beauty Monday: Pantone 2018.
Czytaj dalej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...